Mam blizny potrądzikowe – i co teraz?!

Co jeśli nie laser?
Wiem, że mój blog o niekorzystnym działaniu laserów wiele z Was zmartwił…
Wybaczcie to nieprzyjemne przywołanie do rzeczywistości, ale laser spłycając blizny zarazem drastycznie osłabia skórę, zakłócając jej metabolizm. Narusza tkanki, receptory i zakończenia nerwowe. Pod skórą powstaje obraz jak na polu bitwy. To taka transakcja: szybciej się zestarzejesz ale blizny spłacisz. Wysoka cena…

Co pomaga na blizny
Na pierwszym miejscu jest silne ukrwienie skóry. To pozwala jej się regenerować w przyspieszonym tempie, budować nowe, zdrowe, sprężyste tkanki. Dlatego doradzam głęboki, zdecydowany masaż. Najgłębiej docierają jeżyki do akupresury, więc jest to jedno z najskuteczniejszych narzędzi. Masują aż do poziomu kośćca twarzy, przywracając zdrowie całej strukturze skórno-mięśniowej.

Przeciwtrądzikowy bohater
O tym cudzie mówiłam dotychczas tylko na zajęciach: wałki do masażu twarzy Lyapko pokryte są igłami z różnych metali korzystnie działających na cerę. Znajdziesz je w internecie (nie sprzedaję ich). Wałki są bardzo kolczaste ale ich szpikulce nie przebijają skóry, masują za to tak mocno, że wygląda się jak czerwone jabłuszko. Rumień po chwili mija, a cera po paru tygodniach stosowania jest zupełnie inna. Zasadnicza różnica, podobnie jak w przypadku jeżyków, to że jest to działanie długofalowo zdrowotne, inwestycja w elastyczność i odporność skóry, a nie krótkowzroczne „coś za coś”.

Jednak trochę inwazji
Jeżeli musimy naprawdę zawalczyć o gładką cerę, czasem warto ukłuć. Wtedy polecam dermapen lub roller, ale stosowany tylko jako nacisk, bez przesuwania. Igły wyłącznie tytanowe, bardzo Was proszę!
Możecie wykonywać zabiegi w domu, co dramatycznie obniża ich koszty, jednak koniecznie najpierw nauczcie się, jak to prawidłowo zrobić. Nie eksperymentujcie z twarzą, jest zbyt cenna. Niewłaściwa technika przynosi więcej szkody niż pożytku.

Zapraszam na sesję indywidualną
To nie fizyka kwantowa. Wystarczy jedna, by dowiedzieć się jak używać rollera igłowego. Jeśli masz ulubioną i stałe dokształcającą się kosmetyczkę, która może wskazać Co źródło profesjonalnych rollerów, doradzić głębokość igieł i pokazać technikę, wybierz się do niej. Zadaj następujące pytania: pod jakim kątem działać, jak mocno naciskać, jak postępować przed i po zabiegu, aby przyspieszyć bezpieczne gojenie oraz jak suplementować się od środka, by regeneracja przebiegła optymalnie. Moja skóra goi się tak błyskawicznie, że po inwazyjnym zabiegu stomatologicznym moja dentystka nie mogła uwierzyć, jak pocięte dziąsło może być jak nowe w tak ekspresowym tempie…

Najlepsze rozwiązanie
Każde z trzech proponowanych rozwiązań działa na innej głębokości i w nieco inny sposób stymuluje fibroblasty do zwiększonej produkcji kolagenu i przyspiesza odnowę komórkową dla gładszej cery. Każdy z powyższych zabiegów fantastycznie łączy się z kwasami w średnim stężeniu. Dlatego optymalnie jest stosować wszystkie trzy: jeżyki i wałek wymiennie, na co dzień, oraz igiełki raz na 3 tygodnie i tylko wtedy, gdy jesteś 100% zdrowa.

Chcemy szybkiego efektu!
Efekty zobaczycie od pierwszego tygodnia. Za szybkość działania doceniałyśmy laser i gdyby nie cała gama efektów ubocznych byłoby to dobre rozwiązanie. Działając manualnie, zdrodnie z naturą, nie musimy przecież rezygnować ze skuteczności. Automasaż jeżykami, wałkiem i ewentualnie czasami dermapen przyniesie świetne efekty znane i sprawdzone od wieków (tak, tak, podobna stymulacja, łącznie z nakłuwaniem, była stosowana od dawna).

Znam trądzik z autopsji
Niestety albo właśnie dobrze, ja nie teoretyzuję: trądziku i jego skutków doświadczyłam sama. Nie ma już po nich śladu poza pamięcią, jak bardzo potrafią podkopać naszą pewność siebie i chęcią pomocy. Sama, lata temu, dałam się poparzyć laserem, płacąc za to krocie, dostałam potem przebarwień, z którymi długo walczyłam, trądzik wrócił a ja zaczęłam czytać badania naukowe i stosować tradycyjną mądrość. Teraz co wiem, to mówię, piszę, pokazuję.